4. I…TAKA Tarnowska Dyszka 2018

I…TAKA Tarnowska Dyszka

 

Jesień pełną parą, dosłownie i w przenośni, iście opadły z drzew (w końcu to listopad), a w powietrzu duża wilgotność. Ale biegacze lubią taką pogodę, nie za ciepło, nie za zimno,  jak się człowiek spoci to powie że padało, a jak padało to tak ostro cisnął, że się spocił 😉 Tym razem mocna grupa pod znakiem ZTC wybrała się do Tarnowa na kolejną odsłonę Tarnowskiej Dyszki. W imprezie tej nasi członkowie biorą udział od pierwszej edycji, więc całą trasę znamy jak własną kieszeń i wiemy że da się tu szybko biegać. Jest ona zarazem zamknięciem cyklu Tour de Małopolska. Szybki parking, odbiór pakietów i rozgrzewka, podczas której zrobiliśmy klubowe zdjęcie i można szykować się do startu. Bieg był genialnie wyznaczony co do metra, co jest raczej rzadko spotykaną rzeczą. Dla mnie bieg był jednak dziwnie „krótki” – gdzieś uciekły mi oznaczenia 3 i 5 km i nie wiem kiedy już trzeba było wracać do mety 😛

W tym roku w Tarnowie ZTC wystawiło bardzo mocną drużynę, bo aż 7 osób:

  • Michał Leszczyński 43:37, 166. m-ce, PB
  • Paweł Jachimczyk 48:34, 360. m-ce, PB
  • Marek Zychal 49:22, 398. m-ce,
  • Agata Świętek 53:40, 513. m-ce,
  • Marcin Kaliszka 53:43, 514. m-ce,
  • Mariusz Kaim 53:59, 522. m-ce,
  • Marzena Jaszczak 53:59, 523. m-ce

Sądząc po minach (lub wynikach) wszyscy byli zadowoleni ze swojego występu i z czystym sumieniem mogą zakończyć sezon startowy. Za tydzień czeka nas, mniej lub bardziej, biegowe świętowanie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Będziemy świętować w Niepołomicach, Skawinie, Krakowie i Myślenicach… ale o tym w następnym odcinku 😉